|
Najszerszy opis historii Ruchu Obrony Praw Człowieka i
Obywatela zawiera książka Grzegorza Waligóry pt. ROPCiO wydana
przez Instytut Pamięci Narodowej. Od czasu jej napisania ustalono jednakże
szereg istotnych faktów, które sugerują odmienne spojrzenie i
interpretację niektórych opisanych w książce wydarzeń.
Na stronie 31. czytamy Moczulski utrzymuje, że w połowie lat pięćdziesiątych związał się z konspiracyjną organizacją skupiającą przede wszystkim oficerów Armii Krajowej. Nie miała ona nazwy, a potocznie określano ją mianem nurtu niepodległościowego... co Autor komentuje: Informacje te, od kilku lat konsekwentnie powtarzane przez Moczulskiego w udzielanych przez niego relacjach, niezmiernie trudno jest potwierdzić. Komentarz ten jest grubym eufemizmem. W rzeczywistości nie ma żadnych dowodów na istnienie tej organizacji poza opowiadaniami Leszka Moczulskiego. Na stronie 32. relacjonowane są opowiadania Leszka Moczulskiego o założeniu jakiegoś "Konwentu", w skład którego wejść miały także 4 inne osoby. Czytelnik powinien zdać sobie sprawę, że nie istnieją żadne wiarygodne dane potwierdzające istnienie tego "Konwentu". Wiadomo natomiast z całą pewnością, że 60% jego rzekomego składu stanowili Tajni Współpracownicy SB. Na stronie 47. czytamy: Latem 1976 r. Moczulski przystąpił do opracowywania programu politycznego.... W tym miejscu należy stwierdzić, że opowiadanie o "Programie 44" kontynuowane na kolejnych 3ech stronach książki ponownie opiera się wyłącznie o twierdzenia Leszka Moczulskiego. Podobnie jak w przypadku "Programu 44" na stronach od 51 do 53 publikowane jest opowiadanie o "Memoriale" tego samego autorstwa. Czytelnik winien sobie zdawać w tym miejscu sprawę z faktu, że całe opowiadanie opiera się wyłącznie o twierdzenia Leszka Moczulskiego. Jedyny zaś znany egzemplarz "Memoriału" znajduje się w Teczce Pracy TW "Lecha" w charakterze donosu. Na stronie 54. czytamy W czasie spotkania Moczulski stwierdził m.in., że celem działan NN jest niepodległość.... Fragment ten - szczególnie w połączeniu z wcześniejszym konfabulacjami - błędnie sugeruje jakoby Leszek Moczulski sformułował program Nurtu Niepodległościowego. Pod wymienionym na str.57 kryptonimem "Grzelak" zarejestrowany był Maciej Dybowski. Na stronie 71. czytamy: Nie oznacza to jednak, że prowadzący tamtejszy punkt Stefan Dropiowski był tajnym współpracownikiem SB. W rzeczywistości Stefan Dropiowski (jeden z członków "grupy krakowskiej") był Tajnym Współpracownikiem SB o kryptonimie "Dunin". Na str.76 czytamy: Bardzo szybko szybko dominującą rolę w redagowaniu pisma [Opinii] zaczął odgrywać Leszek Moczulski. Ocena ta jest nieścisła. W rzeczywistości wewnątrz redakcji doszło do sporu z powodu narzucania przez Moczulskiego jego stanowiska innym członkom zespołu. Trzeci rozdział książki (zatytułowany "Rozłam") rozpoczyna na str.131 opis III Spotkania Ogólnopolskiego w Zalesiu Górnym w dniu 10 czerwca 1978 r. Taka konstrukcja wprowadza czytelnika w błąd. W rzeczywistości na spotkaniu, mimo "wytycznych SB" udało się utrzymać spójność organizacji. Do rzekomego rozłamu doszło natomiast w dniu 17 września 1978 r. w momencie powołania Rady Rzeczników (składającej się w 67% z agentów SB) oraz Rady ZInO (składającej się w ponad połowie z agentów SB), które aspirowały do reprezentowania ROPCiO. W obronie przed atakiem agenturalnym IV Ogólnopolskie Spotkanie ROPCiO na obradach w dniu 9-10 grudnia 1978 roku powołało Radę Sygnatariuszy upoważniając ją do decydowania o uczestnictwie w Ruchu Obrony. Na stronie 134. czytamy: W sporze dotyczącym miesięcznika "Opinia" grupa krakowska udzieliła pełnego poparcia Leszkowi Moczulskiemu - nie tylko jako redaktorowi pisma, ale również jako rzecznikowi ROPCiO. Nie wspomniane natomiast zostało, że owa "grupa krakowska" była całkowicie zdominowana przez konfidentów SB: TW "Jerzego Rawicza", TW "Marcina", TW "Dunina". Na stronie 166. opisane zostało spotkanie, na którym postanowiono powołać 7-9 osobową Radę ZIO. W zebraniu 3 września uczestniczyło siedem osób: Głogowski, Hall, Mazur, Moczulski, Ostoja-Owsiany, Krzysztof Gąsiorowski oraz ktoś ze Szczecina.. Osobą ze Szczecina był Ryszard Nowak. Czytelnik powinien zdawać sobie sprawę, że ponad połowę uczestników tej narady stanowili agenci SB, a przedmiotem obrad było dążenie do całkowitego wyeliminowania z prac ROPCiO Ziembińskiego i Kaczorowskiego oraz Andrzeja Czumy. Na stronie 170. opisane zostało powołanie Rady ZIO
(ZInO), które faktycznie zapoczątkowało "rozłam" w ROPCiO. Brakuje
natomiast istotnej informacji, że ponad połowę składu Rady ZIO i 2/3
składu Rady Rzeczników stanowili Tajni Współpracownicy Służby
Bezpieczeństwa. Na stronie 246. czytamy: Własne obliczenia w tej
sprawie przedstawiła w specjalnym oświadczeniu Konfdederacja Polski
Niepodległej (9 kwietnia 1980 r.). Wynikało z nich, że 15-20 proc.
obywatel zbojkotowało wybory, a dalsze 15-20 proc. skreślało kandydatów
FJN. Trudno dziś jednak weryfikować te liczby, zwłaszcza iż nie wiadomo, w
jaki sposób dokonano takiego szacunku. |